Z radością informuję, że żyję.
Przy okazji o tym, że planuję tutaj od czasu do czasu coś sobie pisnąć.
O czym by ten blog traktował?
Na pewno o mnie; bądź, co bądź jestem centralną częścią tego bloga. Na pewno będzie składać się z przemyśleń, impresji, odrobiny inspiracji, idiosynkratycznego szaleństwa i pewnej dozy odchyłów zawodowych (póki co, uczelnianych).
Q: Imię i nazwisko?
A: Moje imię jest nieistotne; właściwie nigdy nie będzie.
Q: Zawód wyuczony?
A: Nauczyciel języków obcych.
Q: A nick?
A: Jest ironiczny; odnosi się do obecnie jeszcze prawdziwej i przez niektórych wciąż kontynuowanej roli "nauczyciela". Czuję, jak myślisz... Tak, to co rozumiesz poprzez słowo "nauczyciel", dla mnie precyzyjnie jest nazywane "wymusiciel".
Q: Zainteresowania?
A: Wnętrze czaszki w mniej materialnym tego słowa znaczeniu; znaczy się wnętrze mojej i każdego z osobna. Książkowanie. Obcojęzykowanie. Instrumencenie. Muzykosłuchanie (klasyka, jazzik, Susumu Hirasawa). Medytowanie. Rozważaniowanie. Naturokontakt. Wysiłek fizyczny i mentalny w zdrowym tego słowa znaczeniu.
Q: Po co ty tutaj?
A: Wywalić co nieco z siebie. Czasem małe, czasem duże. Może nawet ktoś przeczyta.
Czuję, że mogę zacząć zabawę w pisanie.
No to: do najbliższej ekscytacji.
O ile świat się nagle nie skończy...
No to fajnie.
OdpowiedzUsuńCzuję, że będzie bardzo impresjonistycznie.
Gdyby nie moja praca i nauka, sam bym coś nowego wymodził na moim blogu, bo jest parę pomysłów.
Ok, powodzenia.